SilesiaRunner.pl | Blog Śląskiego Biegacza
5
home,paged,page-template,page-template-blog-masonry-date-in-image,page-template-blog-masonry-date-in-image-php,page,page-id-5,paged-3,page-paged-3,tribe-no-js,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,qode_grid_1300,hide_top_bar_on_mobile_header,qode-content-sidebar-responsive,qode-theme-ver-13.8,qode-theme-bridge,disabled_footer_bottom,wpb-js-composer js-comp-ver-5.4.7,vc_responsive

CZEŚĆ !

 

Mam na imię Tomek ! Skoro tutaj trafiłeś to znaczy, że interesujesz się bieganiem. Niniejszy blog jest mojego autorstwa, czyli… Śląskiego Biegacza !

Zapraszam do lektury !

 

MOJE Najbliższe zawody:

There are no upcoming events at this time.

Sprawdź moje ostatnie posty, które staram się systematycznie zamieszczać.

Rok 2018r., był moim najbardziej rozbieganym, podczas mojej dotychczasowej przygody biegowej. Był to czas, w którym odnotowałem największy progres treningowy zdobywając życiówki na każdym dystansie, ale przede wszystkim był to okres,w którym bardzo podniosłem swoją świadomość jako biegacz, a to głównie za sprawą podjęcia decyzji...

Pierwsza połowa grudnia, była dla mnie kontynuacją planów mocnego wejścia w rytm treningowy po roztrenowaniu. Powolutku starałem się zwiększać obciążenie treningowe, robiąc zarówno mocne akcenty, długie wybiegania ale i siłę biegową. Co prawda treningi te nie nastawiały mnie optymistycznie, bo w dalszym ciągu "czegoś" brakowało....

Początek listopada był typową próbą podtrzymania formy pomaratońskiej, do planowanego startu w 11 listopada w Biegu Niepodległości w Rzeszowie. W pierwszym tygodniu zrealizowałem cztery jednostki treningowe, które dały łączny kilometraż ponad 52km. Był bieg w tlenie, siła biegowa na podbiegach, BNP oraz niedzielna wycieczka 15km....

Start jak co roku zaplanowano na godz. 11:11. Rok wcześniej dokładnie w tym samym miejscu i czasie, pierwszy raz (nie licząc „Życiowej Dziesiątki” w Krynicy - relacja TUTAJ) złamałem barierę 45 minut na 10km i z czasem 44:19 zameldowałem się na mecie. Wiedziałem, że trasa...

Start w Poznaniu był moim drugim, jesiennym startem, a trzecim w bieżącym roku na Królewskim dystansie. Jako że data maratonu była zaplanowana na ok miesiąc po maratonie we Wrocławiu (relację możecie przeczytać TUTAJ), z góry planowałem ten start na pół gwizdka, jako „zaliczenie” czwartego diamentu...

Jako że wrzesień oraz październik były miesiącami, w których nastąpiła kulminacja moich przygotowań oraz starty maratońskie, postanowiłem połączyć podsumowanie tego okresu. ...

9 września 2018r. brałem udział w 36. PKO Wrocław Maraton. Był to mój drugi w tym sezonie start docelowy, do którego przygotowywałem się przez ostatnie 4 miesiące, a zarazem najważniejszy w mojej dotychczasowej przygodzie biegowej. Poniżej przedstawiam Wam relację ze zmagań na królewskim dystansie, w...

Sierpień był ostatnim miesiącem przygotowań do wrocławskiego maratonu, który to w tym roku został zaplanowany przez organizatorów na dzień 9 września. Był to okres, w którym tygodniowy kilometraż był zarówno największy, a zarazem okres, w którym z kilometrażu zacząłem schodzić, wchodząc w końcową fazę przygotowań,...

Z Cisnej na dalszą część trasy prowadziła kładka nad rzeką, a tuż za nią, kilkukilometrowe podejście na Małe Jasło. Podejście to charakteryzował jeden nowy element – było największe do tej pory ! Z ziemi wystawały korzenie drzew, stromo jak cholera i sznur „biegaczy” wspinających się...